Medyczne zastosowanie koncentratów marihuany

0
Rosin - koncentrat marihuany

Czym jest dabbing i na czym dokładnie on polega? Jakie znaczenie może mieć dla osób korzystających z medycznej marihuany? Jakie ryzyka za sobą niesie? Czy polscy pacjenci będą mieli wreszcie zapewniony łatwy i legalny dostęp do koncentratów marihuany? Odpowiedzi na te wszystkie oraz inne pytania poznacie z naszego artykułu.

Być może miałeś okazję słyszeć kiedyś o dabach. Czym są daby? Jest to potoczne określenie koncentratów marihuany, których waporyzacja określana jest poprzez termin „dabbing”. Czym jednak są koncentraty marihuany? Mówiąc najprościej, są to ekstrakty marihuany o mocy wielokrotnie większej niż susz (stężenia kannabinoidów mogą sięgać nawet 90%), z których usunięta została tzw. materia roślinna, czyli fragmenty rośliny.

Najczęściej są to złociste, lepkie substancje, choć ich wygląd i forma mogą być bardzo zróżnicowane. Koncentraty można tworzyć na wiele sposobów, wszystkie jednak zawierają się w jednej w dwóch podstawowych grup: koncentratów uzyskiwanych przy pomocy rozpuszczalników (takich jak butan, dwutlenek węgla czy gliceryna) oraz takich, do produkcji których nie użyto żadnych rozpuszczalników (ang. solventless).

Koncentraty uzyskiwane przy pomocy rozpuszczalników są zazwyczaj znacznie trudniejsze w produkcji – po pierwsze, ich wytwarzanie często obarczone jest ryzykiem wybuchu (szczególnie jeśli korzystamy z butanu), po drugie zaś, końcowy produkt wymaga bardzo dokładnego oczyszczenia z pozostałości rozpuszczalnika.

Doskonałym przykładem jest tutaj najpopularniejszy z dostępnych w Polsce koncentratów, czyli olej RSO – kiedy jest produkowany w podziemiu to szanse na zanieczyszczenie go rozpuszczalnikami są znaczne. Na drugim biegunie znajdują się koncentraty bezrozpuszczalnikowe, które można uzyskać poprzez wygniatanie żywicy z rośliny (rosin) lub poprzez przesiewanie fragmentów roślin przez coraz drobniejsze sita, aż do całkowitego oddzielenia materii roślinnej (tzw. dry sift).

Istnieją również koncentraty legalne w Polsce, niezawierające THC, np. kryształy CBD. Ich waporyzacja jest zdecydowanie tańszą alternatywą dla ogromnie popularnych obecnie olejków CBD w kroplach, których ceny są bardzo wysokie.

Jak przyjmuje się koncentraty?

Waporyzator Mighty

Koncentratów można oczywiście dodać do jointa czy cybucha bonga, jednak jest to zwykłe marnotrawstwo – zdecydowana większość kannabinoidów zostanie wówczas zniszczona na skutek zbyt wysokiej temperatury.

Prawidłową drogą przyjmowania koncentratów jest ich waporyzacja, czyli odparowanie zawartych w nich kannabinoidów bez doprowadzenia do spalania substancji. „Niektóre vaporizery przenośne, np. Mighty Vaporizer, oprócz waporyzacji suszu oferują też możliwość waporyzacji koncentratów.

Jeszcze lepiej do dabbingu sprawdzą się jednak urządzenia specjalnie w tym celu zaprojektowane, czyli waporyzatory do koncentratów.” – dowiadujemy się od Ryszarda Fazowskiego, eksperta z zakresu waporyzacji. Tego typu urządzenia do dabbingu są już dostępne w Polsce – oferuje je np. sklep z waporyzatorami VapeFully.

Niezależnie czy używamy oleju RSO, samodzielnie zrobionego koncentratu rosin czy mamy dostęp do sprowadzonych zza granicy wysokiej jakości koncentratów BHO, waporyzacja będzie zdecydowanie najbardziej wydajną i najwygodniejszą metodą ich przyjmowania.

Korzyści płynące z waporyzacji koncentratów

Choć koncentraty cieszą się ogromną popularnością wśród rekreacyjnych użytkowników marihuany, to ich potencjał w pełni mogą wykorzystać osoby dostarczające sobie kannabinoidów ze względów medycznych. Jakie są przewagi koncentratów nad suszem?

Przede wszystkim, działają one o wiele szybciej – nie potrzeba kilkunastu minut, które zazwyczaj zajmuje dokładne zmielenie suszu, nabicie nim waporyzatora a następnie inhalacja przy jego pomocy. “W przypadku koncentratów niewielka ilość substancji zostaje nałożona do waporyzatora, użytkownik zaciąga się 1-2 razy i uzyskuje natychmiastowy, silny efekt medyczny. Całość zajmuje poniżej minuty i tak błyskawiczny czas działania jest nieoceniony w przypadku pacjentów potrzebujących szybkiej ulgi w swoich dolegliwościach, np. bólu, drgawkach czy nudnościach” wyjaśnia Ryszard Fazowski z www.VapeFully.com/pl.

Poza znacznie szybszym czasem działania, nie bez znaczenia jest też moc koncentratów – osoby chore, potrzebujące wysokich dawek kannabinoidów, znacznie wygodniej mogą sobie dostarczać ich przy pomocy koncentratów. Zamiast kilku gramów marihuany, wymagających przynajmniej kilkudziesięciu zaciągnięć parą/dymem, wystarczy kilkadziesiąt-kilkaset miligramów koncentratu, które można przyjąć w jednym-kilku wdechach.

Waporyzacja koncentratów, podobnie jak w przypadku suszu, nie wiąże się też z jakimkolwiek ryzykiem zdrowotnym, jak choroby płuc czy dostarczanie toksyn do organizmu, co jest nieodłącznym elementem palenia marihuany. Dabbing to również możliwość precyzyjnego dawkowania koncentratów – pacjent może zaciągnąć się raz, sprawdzić efekty i w zależności od potrzeb kontynuować inhalację lub ją zakończyć.

Ryzyka związane z koncentratami

W przypadku niedoświadczonych użytkowników, szczególnie tych mających wcześniejsze doświadczenia z suszem, moc koncentratów często jest niedoceniana. Choć THC w praktyce nie da się przedawkować w sposób jakkolwiek groźny dla naszego organizmu, to przyjęcie zbyt dużej ilości kannabinoidów może wiązać z szeregiem mniej lub bardziej uciążliwych objawów, jak ociężałość, senność,  niepokój czy dezorientacja.

Mając jednak świadomość mocy koncentratów i przyjmując je z umiarem, niczego takiego nie doświadczymy. Pewnym problemem związanym z korzystaniem z koncentratów jest zjawisko tolerancji – buduje się ona znacznie szybciej niż w przypadku suszu, co wiąże się z koniecznością okresowego zwiększania dawek.

Zazwyczaj jednak kilka dni przerwy pozwala skutecznie obniżyć tolerancję na kannabinoidy. Najpoważniejszym ryzykiem związanym z koncentratami, szczególnie w krajach, w których koncentraty są nielegalne, jest ich jakość. Kiedy koncentraty produkowane są nie w profesjonalnym laboratorium a w amatorskich warunkach, zasadne jest pytanie o to, czy zostały w prawidłowy sposób oczyszczone z resztek rozpuszczalnika.

Być może sytuacja ta ulegnie poprawie wraz z pojawieniem się w aptekach legalnych ekstraktów marihuany, co w Polsce ma mieć miejsce już w najbliższych miesiącach. Do tego czas jednak zdecydowanie bezpieczniejsze są koncentraty bezrozpuszczalnikowe, które dodatkowo można bardzo łatwo wyprodukować w domu.

Przykładowo koncentrat o nazwie rosin można w kilka minut i całkowicie bezpiecznie stworzyć w domu przy pomocy kosztującej kilkaset złotych prasy Tarik+Rosin T-Rex – prasa umożliwia wygniecenie z marihuany własnego koncentratu, co zajmuje zaledwie kilka minut, zaś finalny produkt nie wymaga oczyszczania i jest w pełni bezpieczny dla zdrowia.

Koncentraty – przyszłość medycznej marihuany?

Biorąc pod uwagę ogromny potencjał koncentratów na polu medycznego zastosowania kannabinoidów wydaje się, że czeka je świetlana przyszłość. Już teraz punkty dystrybuujące medyczną marihuanę w USA sprzedają więcej koncentratów niż suszu i trend ten zdaje się utrzymywać. Pozostaje mieć nadzieję, że dzięki legalizacji medycznej marihuany w Polsce również polscy pacjenci będą mieli zapewniony łatwy i legalny dostęp do koncentratów marihuany.

Komentarze